Stacja “Życie”

Życie i jego sens są nieustanną zagadką. Wszystko co nas spotyka ma swój cel, który odkrywamy nieraz po latach. Każde doświadczenie, słowa, uczucia wpływają na naszą osobowość i podejście do życia.  Wszystko to powoduje, że jedziemy swoim pociągiem przez nieznaną do końca nam trasę.

Pamiętam ten moment kiedy jechałam ekspresem. Moje życie było nieustanną pogonią. Pogonią za karierą, finansami, spełnianiem oczekiwań innych. Słyszałam o „przypiętych łatkach”  o tym, że trzeba inaczej, więcej.

Jakiś czas temu postanowiłam wysiąść z tego pociągu i teraz czuję, że jestem na stacji „Życie”. Siedzę na tej stacji i wybieram pociągi do których wsiadam. Czego się nauczyłam i co w tym świątecznym okresie chciałabym Ci zaproponować :

  1. Zobacz co dzieje się wokół Ciebie? Popatrz na osoby, które Cię otaczają. Jaki wywierają na ciebie wpływ? Ile dajesz im z siebie a ile dostajesz? Przyjrzyj się miejscu w którym żyjesz. Czy jest ono dla Ciebie przyjazne? Popatrz na twoje relacje społeczne. W jaki sposób uczestniczysz w tym obszarze swojego życia?
  2. Dokonaj selekcji tego co dzieje się w Twoim życiu i zobacz co jest dla Ciebie najważniejsze? Zastanów się, co jest ważne i co dzięki temu masz?
  3. Zobacz co jest na szczycie wartości Twojej piramidy ? Zastanów się nad priorytetami. Zobacz jak je pielęgnujesz i czego jeszcze potrzebujesz do tego, aby spełniać się jeszcze bardziej.

Odpowiedź na te pytania pozwoli Ci skoncentrować się na najważniejszym. Zobaczyć, co przynosi Ci szczęście i spełnienie.

Dzisiaj też wiem, że każdy w życiu musi pojeździć pociągami różną prędkością. Każda przygoda jest potrzebna i ważna. Ale jeśli jedziesz ekspresem spróbuj chociaż na czas świąt zatrzymać się i posiedzieć trochę na swojej stacji.  Jak nazywa się Twoja stacja ? : )

p.s. Na czas świąt zapraszam do sentymentalnej podrózy z filmem “Ekspres polarny” .